• Wpisów: 97
  • Średnio co: 35 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:58
  • Licznik odwiedzin: 49 885 / 3494 dni
 
arkaszka
 
71Arecki: W wielu krajach Europy. Wierzących, “kierujących się nauką Kościoła” i te sprawy to tam często znaczna mniejszość. A prawie 100% większość dlatego, że prawa stanowione nie są podporządkowane prawom moralnym Watykanu czy innej centrali religijnej. I organy publiczne oraz sądy nie kierują się w orzekaniu moralnością religijną.
Natomiast ci religijnie moralni często mają coś przeciw innym religijnie moralnym. co jakiś czas jedni drugich tłuką, a to w Niemczech, a to w Anglii, a to we Francji, Austrii i gdzieś jeszcze.
Religijnie niemoralna policja zaś tłucze z grubsza wszystkich tłukących się, by się nie tłukli, tylko szanowali prawo stanowione i cywilne.
Polska policja jest dosyć mocno religijna, ma swoich kapelanów i regularnie pielgrzymkuje na jasnociemną górę. do obrazu “Madonny”.
Następnie, bardzo wzruszona spotkaniem z Matką Boską wraca na komisariaty, wyciąga pały i tłucze. wyciąga też długie lufy, waląc w ludzi gumowymi kulami, co raz po raz kończy się niezdrowo – wybitymi oczami.
Może uda Ci się wyjaśnić, na czym ma polegać to, że do władzy dojdą ateiści i zacznie się powtórka z katolicyzmu?
Na to warto zwrócić uwagę: zaczęłaby się powtórka z katolicyzmu, której to powtórki się tak obawiasz.Nasz człowiek w Watykanie został pochowany nie tylko jako ksiądz, ale jako arcybiskup.
Jak poinformowały odpowiednie święte służby tzw. Świętego Miasta, nasz człowiek w Watykanie, wesołek Wesołowski, który spędzał wesoło czas ze swoimi milusińskimi, nie otrzymał odpowiedzi na swój powtórny wniosek o niewydalanie ze stanu kapłańskiego. Decyzja o wydaleniu postała ponoć powzięta, ale nie przekazana naszemu wesołkowi.
Jak informują nas uprzejmie odpowiednie służby itd., nieprzekazanie wniosku zainteresowanemu wesołkowi oznacza, że sprawa się nie zmaterializowała, więc nie nabrała mocy.
Nie przekazano, żeby, jak uprzejmie poinformowano publiczność światową, – “nie pogarszać sytuacji”.
Przez “niepogarszanie” osoby o umysłach anielskich, a więc pozbawionych myśli własnych, rozumieją niepogarszanie sytuacji naszego wesołego człowieka w Watykanie.
Osoby posiadające rozum rozumieją komunikat bardzo dobrze: “nie pogarszamy sytuacji Watykanu.”
Im mniej zostanie ujawnione, tym lepiej. Jak zawsze.
To się w Watykanie nazywa “zero tolerancji” dla kościelnych zbójów.
Skutkiem tego co i owszem, Wesołowski “odszedł do Domu Pana” w stanie niepogorszonym – jako arcybiskup, z pierścieniem, na paluszku, który wykonał kawał wesołej roboty.
Spotka się tam z naszym drugim pierwszym człowiekiem w Watykanie – Lolkiem wadowickim. Oraz licznymi grupami dzieci starannie obsłużonych przez wesołka.
Dołączy do nich inny wybitny sługa Kościoła – ojciec Wirgiliusz Marcial Maciel, którego nasz Lolek bardzo kochał. Razem z Duchem Świętym.
Katolicyzm jest w tej branży nie do przecenienia: od Konstantyna Wielkiego w IV w.n.e. zaraz zajął się tłuczeniem.

Nie możesz dodać komentarza.